Prawda i Konsekwencja

Tag Archive: Niebo

  1. O faktycznej błędności jednej z homilii biskupa Artura Ważnego

    Możliwość komentowania O faktycznej błędności jednej z homilii biskupa Artura Ważnego została wyłączona

    Zachwyty nad homilią pogrzebową biskupa Artura Ważnego (wygłoszoną podczas Mszy pogrzebowej posła Łukasza Litewki) są błędne, gdyż:

    1. Większa część tej homilii stanowiła złamanie kościelnych przepisów, według których na homilii pogrzebowej nie powinno się nadmiernie chwalić zmarłej osoby.
    2. Zarówno treść homilii, jak i jej szerszy kontekst mogły w bardzo łatwy sposób utwierdzać w błędnym przekonaniu, jakoby o wiecznym zbawieniu duszy decydowała swego rodzaju suma dobrych i złych czynów – czyli że jeśli dobrych uczynków jest wystarczająco wiele, to złe odchodzą w cień i tracą znaczenie. Tymczasem według nauczania katolickiego przywiązanie do choćby jednego grzechu śmiertelnego sprawia, że dusza w takim stanie idzie na wieczność do piekła. Tysiące, a nawet miliony równoczesnych dobrych uczynków nie uratują jej przed tym losem (co najwyżej mogą sprawić, że męki piekielne będą łagodniejsze).
    3. Ton biskupa Ważnego wobec błędów posła Litewki był wyłącznie przepraszający. Choć może to być zrozumiałe emocjonalnie, nie jest to w pełni intelektualnie uczciwe. O ile można szukać zrozumienia dla katolików, którzy przez zgorszenia wyrządzone przez innych katolików przestają np. chodzić na niedzielną Mszę św. (co stało się w przypadku posła Litewki), o tyle znacznie trudniej usprawiedliwiać inny aspekt jego życia, o którym biskup Ważny już nie wspomniał. Chodzi o jego podejście do kwestii aborcji. Owszem, poseł Litewka początkowo wyrażał pogląd błędny, lecz relatywnie konserwatywny (aborcja miała być według niego dozwolona tylko w wyjątkowych okolicznościach). Później jednak – tłumacząc to tym, że nie reprezentuje jedynie siebie, lecz także wyborców lewicowego ugrupowania – zaczął zgodnie z radykalnie proaborcyjną linią partii, do której należał, podpisywać, a następnie głosować za projektami ustaw domagającymi się legalizacji i depenalizacji aborcji na żądanie kobiety do 12. tygodnia ciąży. Można by retorycznie zapytać: cóż zawiniły posłowi Litewce nienarodzone dzieci, że w imię partyjnej lojalności i swoistego „ubóstwiania” demokracji dokonał wobec nich zdrady?
    4. Biskup Artur Ważny ani razu w tej homilii nie wspomniał – choćby w sensie ogólnym, abstrahującym od osoby posła Litewki – o niebezpieczeństwie wiecznego potępienia. Za to przynajmniej dwa lub trzy razy zasugerował, iż ów człowiek jest już w niebie (i tylko raz dał do zrozumienia, że nie jest wykluczone, iż może on jeszcze przebywać w czyśćcu).

    ***

    Wszystkie powyższe uwagi nie mają na celu sugerowania, że tragicznie zmarły poseł Łukasz Litewka przebywa obecnie w piekle. Tego po prostu nie wiem – i to z wielu powodów. Nawet gdyby ów człowiek, nie chodząc na niedzielne Msze św. oraz wspierając radykalnie proaborcyjne projekty swojej partii, ściągnął na swoje sumienie winę grzechu ciężkiego, nie mogę wiedzieć, czy w ostatnich chwilach życia szczerze za to nie żałował. Poza tym, choć wspomniane wyżej sprawy należą do materii grzechu ciężkiego, nie musi to oznaczać, że poseł Litewka rzeczywiście ściągnął na siebie winę takiego grzechu. Nie można wykluczyć, że kierował się wówczas tym, co w tradycyjnej teologii katolickiej nazywane jest „sumieniem błędnym, lecz szczerym”. Osądzanie czyjejś duszy w sensie negatywnym (np. „Ten człowiek jest w piekle”) stanowi błąd. Drugim, przeciwstawnym, choć nie mniej groźnym błędem jest pozytywne wyrokowanie (lub bardzo silne domniemanie), że dana osoba na pewno jest już zbawiona. I właśnie tego błędu dopuścił się w swojej homilii pogrzebowej biskup Artur Ważny.

    Mirosław Salwowski

    Grafika została dołączona do powyższego tekstu za następującym źródłem internetowym: https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-jakze-musiales-byc-utrudzony-poruszajace-kazanie-biskupa,nId,23470566

  2. Czy niechrześcijanie mogą być zbawieni?

    Możliwość komentowania Czy niechrześcijanie mogą być zbawieni? została wyłączona

    A cóż sądzić o dorosłych? U tych musimy rozróżniać znowu, czy żyją lub nie podług prawa, jakie P. Bóg zapisał w sercu każdego człowieka, a więc też w ich sercu. Jeżeli żyją wbrew swojej lepszej woli i w sumieniu i tem samem ze świadomością popełniają grzechy ciężkie i tak umierają, wtedy jest pewnem, że idą na potępienie wieczne.

    Ale jeżeli idą za głosem sumienia i starają się rzetelnie wedle znajomości swojej służyć P. Bogu, wtedy zachodzi pytanie, czy mogą dostać się do nieba. Nie podobna dać jednak na nie odpowiedzi dokładnej. Z jednej strony, choćby przez całe życie nie popełnili żadnego grzechu ciężkiego, ciąży na nich grzech pierworodny. Z drugiej jednak strony, jeżeli gorliwie starają się o poznanie prawdy i o pobożność i są gotowi uczynić wszystko, czegoby P. Bóg żądał po nich, a więc w razie poznania przyjąć chrzest św. i wiarę Chrystusową, w takim razie możemy przyznać im prawdopodobnie t. z. chrzest pragnienia, który zastępuje sakrament chrztu św. Podobni oni do sprawiedliwych starego zakonu. – Wielu ojców Kościoła św. twierdzi, że P. Bóg tych nieochrzczonych, którzy służą sercem szczerem i dążą do poznania prawdy, przyprowadza do wiary Chrystusowej zawsze, w razie potrzeby nawet w sposób cudowny, jak to uczynił z rotmistrzem rzymskim Korneliuszem, którego Pismo św. jeszcze jako poganina nazywa (Dz. 10. 2) “pobożnym i bojącym się Boga” i którego nawrócenie P. Bóg przygotował przez anioła”. “P. Bóg – mówi św. Tomasz z Akwinu – nie dopuszcza, aby ten umarł w niedowiarstwie, z który z pomocą łaski Bożej szuka Go sercem prostem. Raczejby mu posłał anioła, aby mu zwiastować prawdy wiary potrzebne do osiągnięcia zbawienia, albo użył innego środka nadzwyczajnego, aby go przywieść do wiary”. Wynikałoby więc z tego, że tym, którzy jako niewierni żyją i umierają brak dobrej woli do nawrócenia i dla tego nie mogą uzyskać zbawienia – Zresztą nieraz pocieszające zachodzą wypadki, które wskazują jak niezgłębione jest miłosierdzie Boże; pocieszające są też słowa św. Piotra (Dz. 10. 35): “W każdym narodzie, który się Boga boi, a czyni sprawiedliwość, jest Jemu przyjemnym”. Jeden z pisarzy (Segur, Czy jest piekło? część 3, roz. 8), którego dla jego pism pochwaliła Stolica Apostolska, opowiada wypadek z życia zakonnicy żyjącej jeszcze wówczas, kiedy to pisał. Była ona z urodzenia żydówką, ale mając lat 20, mimo oporu matki została katoliczką. Matka wpadła w złość nie do opisania, a córka modliła się o nawrócenie matki. Widząc, że nie skutkują modlitwy, wstąpiła do zakonu, aby tą ofiarą uzyskać nawrócenie matki. Ale i to nie pomagało mimo umartwień, jakie zadawała sobie na tę intencję. Wtem otrzymała list, że matka nagle umarła jako żydówka. W chwilowej rozpaczy z tym listem pobiegła do kaplicy i tam wobec Najśw. Sakramentu wymawiała P. Jezusowi, że był głuchym na jej prośby, ale naraz dochodzi ją od ołtarza głos surowy: “Cóż ty wiesz o tem?”. Przelękniona stanęła jak wryta, a w tem usłyszała dalsze słowa Zbawiciela: “Wiesz o tem ku zawstydzeniu a zarazem ku pocieszeniu swemu, że z twej przyczyny dałem matce twej w chwili śmierci tak potężną łaską oświecenia i skruchy, iż ostatnie jej słowa były: Żałuję i umieram w wierze córki mojej. Matka twoja zbawiona; znajduje się teraz w czyścu, nie przestawaj się modlić się za nią!”

    Jakkolwiekbądź, P. Bogu zostawmy sąd, nad nieochrzczonym a sami trzymajmy się zasady, że nikt, ani chrześcijanin ani niechrześcijanin, nie będzie ponosił mąk piekielnych, który nie zasłuży na nie przez swe złe postępki.

    Cytat na podstawie: Ks. Wojciech Andersz, “Nauki katechizmowe ułożone na podstawie różnych autorów”, Tom II, Poznań 1908, s. 344 – 345.

    ___

    Przeczytaj też:

    Wszyscy ateiści pójdą do piekła

    ___

    Źródło grafiki dołączonej do tekstu: https://ifiwalkedwithjesus.com/acts-1034-43-what-he-said/