Wzgardzone prawdy, zapomniane wartości

Tag Archive: kary cielesne wobec dzieci

  1. Czy Bóg okłamał żydów i chrześcijan?

    Możliwość komentowania Czy Bóg okłamał żydów i chrześcijan? została wyłączona

    Są dwa rodzaje przekazywania stwierdzeń literalnie nieprawdziwych lub dwuznacznych. Jedne nie są kłamstwami, inne są kłamstwami. Te, które nie są kłamstwami, polegają na tym, iż dwuznaczność bądź literalna nieprawdziwość danego stwierdzenia, są łatwe do zrozumienia i odczytania w danym kręgu kulturowym. W naszej kulturze tego rodzaju literalnymi nieprawdami są hiperbole w rodzaju „Milion razy Ci to mówiłem” (choć dosłownie to może mówiliśmy coś komuś 100 razy) albo „Poczekaj na mnie sekundę” (choć chodzi nam nie dosłownie o sekundę, ale o zrobienie czegoś bez zbędnej zwłoki, np. po 1 lub 2 minutach). Nikt rozsądny nie powinien więc nam zarzucać nieprawdy, gdy w rzeczywistości mówiliśmy komuś coś 100 a nie 1 000 000 razy, albo że podaliśmy komuś daną rzecz po 1 minucie, a nie po 1 sekundzie.

    Z kłamstwem mamy jednak do czynienia, gdy literalna nieprawdziwość lub dwuznaczność danego stwierdzenia nie jest łatwa do zrozumienia w danym kręgu kulturowym. Na przykład matka pyta się swego nastoletniego syna, który nie było danej niedzieli w kościele, czy było w kościele? Ten nastolatek odpowiada zaś: „Tak, byłem w kościele„, a w swych myślach dopowiada stwierdzenie: „Byłem, w kościele rozumianym jako wewnętrzne sanktuarium moich duchowych przeżyć i osobistej więzi z Bogiem„. Udzielając takiej odpowiedzi syn skłamałby swej matce, gdyż w naszym kręgu kulturowym nie są zrozumiałe tego rodzaju zastrzeżenia myślne.

    Jak to wszystko ma się do Boga i cielesnego karcenia chłopców? Otóż, niektóre osoby twierdzą czy sugerują, że biblijne zachęty do używania wobec chłopców „rózgi” są w rzeczywistości TYLKO i WYŁĄCZNIE metaforą stosowania wobec nich innych niż kary cielesne środków dyscyplinarnych. Problemem jednak w przyjęciu tego rodzaju niedosłownej wykładni tego co uczy Pismo święte na ów temat jest fakt, iż tak żydzi, jak i chrześcijanie aż do 20 wieku powszechnie rozumieli owe słowa o „rózdze” również w dosłowny sposób. A zatem można przyjąć założenie, że biblijni autorzy, którym Bóg objawił prawdę o słuszności używania wobec chłopców „rózgi” nie mieli podstaw, by rozumieć ją tylko w symboliczny sposób. Jeszcze inaczej to formułując: Bóg znając pojęcia rozpowszechnione w ramach kultury hebrajskiej objawił Żydom prawdę o słuszności używania rózgi w taki sposób, że ci nie potrafili rozpoznać jej wyłącznie metaforycznego charakteru. Co więcej, chrześcijanie także nie potrafili takiego charakteru rozpoznać aż do 20 wieku i dopiero psycholodzy oraz pedagodzy wyjawili im prawdziwe znaczenie biblijnych rad na ten temat. A zatem, gdyby przyjąć wyłącznie metaforyczną i symboliczną wykładnię słów Pisma świętego o „rózdze, która ma karcić chłopców” (por. Przysłów 29:15; 13:24; 22:15; Mądrość Syracha 30: 1) to by oznaczało, że Bóg niczym ten niesforny nastolatek mówiący matce, iż „był w kościele” (w znaczeniu: „wewnętrznego sanktuarium duchowych przeżyć i osobistej więzi z Bogiem”) okłamałby żydów i chrześcijan przekazując im rady, których prawdziwego znaczenia nie potrafili by oni pojąć. Jak jednak naucza Kościół Bóg ze swej natury nie może kłamać:

    Skłamać, oszukać, zgrzeszyć, nie umieć czego, tylko tej naturze przyzwoita jest, która nie jest doskonała. Ale Pan Bóg, iż jest nade wszystko najdoskonalszy, nie może zgrzeszyć. Bo grzech, nieumiejętność, kłamstwo, z krewkości i z niedołężności pochodzi, nie z wszechmocności. Przeto kiedy Pana Boga wyznawamy wszechmocnym; wierzymy, iż nie masz tego w Panu Bogu, co nie jest naturze i doskonałości jego przyzwoitem (patrz: Katechizm rzymski z wyroku św. Soboru Trydenckiego ułożony, z rozkazu Piusa V. Papieża wydany, i od Klemensa XIII szczególniej zalecony. Tom I, Warszawa: Drukarnia Kommissyi Rząd. 1827, s. 23).

    Mirosław Salwowski

    Przeczytaj też:

    O karceniu cielesnym dzieci

    Czy kary cielesne są niemoralne?

    „Antyklapsowe” błędy ks. Grzegorza Kramera

    O różnicy pomiędzy kłamstwem a tzw. zastrzeżeniem domyślnym

  2. O karceniu cielesnym dzieci

    Leave a Comment

    Rózga i karność udziela mądrości, pozostawiony sobie chłopiec jest wstydem dla matki” – Przysłów 29: 15.

    ***

    Nie kocha syna, kto rózgi żałuje, kto kocha go – w porę go karci” – Przysłów 13: 24.

    ***

    W sercu chłopięcym głupota się mieści, rózga karności wypędzi je stamtąd” – Przysłów 22: 15.

    ***

    Karcenia chłopcu nie żałuj, gdy rózgą uderzysz – nie umrze. Ty go rózgą uderzysz, a od Szeolu zachowasz mu duszę” – Przysłów 23: 13 – 14.
    ***

    Kto miłuje swego syna, często używa na niego rózgi,  aby na końcu mógł się nim cieszyć” – Mądrość Syracha 30: 1.

    ***

    Nie odejmuj swojej ręki od syna swego, ani od córki swojej, ale ucz ich od młodości bojaźni bożej” – Nauka Dwunastu Apostołów 4, 9 (Cytat za: „Pisma Ojców Apostolskich”, Poznań 1924, s. 28.)

    ***

    Nie obawiajcie się ich karcić i surowo upominać, bo chłostą ich nie zabijecie (patrz: Prz 23, 13), ale raczej ocalicie, jak to Salomon mówi gdzieś w Księdze Mądrości: <Karć syna, a kłopotu ci to zaoszczędzi> (patrz: Prz 29, 17 i Prz 19, 18a), <tak bowiem będzie dla ciebie dobrą nadzieją> (por. Prz 19, 18b), <ty go uderzysz rózgą, a duszę jego zachowasz od śmierci> (por. Prz 23,14). Tenże (Salomon) mówi jeszcze: <Kto rózgi żałuje, nienawidzi swego syna> (por. Prz 13, 24), oraz: <Okładaj rózgami jego boki, gdy jest jeszcze młody, aby, gdy zmężnieje, nie odmówił ci posłuchu> (por. Syr 30, 12). Kto więc nie chce upominać i karcić swego syna, nienawidzi swego dziecka. Uczcie więc wasze dzieci Słowa Pańskiego, bądźcie surowi dla nich nawet chłoszcząc je rózgami, wpajajcie im posłuszeństwo, uczcie je <od dzieciństwa świętych pism> (por. 2 Tym 3, 15) naszych i Boga, przekazujcie im całe Pismo Boże (…)” – Konstytucje Apostolskie IV, 11 (2-4). (Cytat za: „Synody i Kolekcje Praw, Tom II, Konstytucje Apostolskie oraz Kanony Pamfilosa z apostolskiego synodu w Antiochii; Prawo kanoniczne świętych Apostołów; Kary świętych Apostołów dla upadłych; Euchologion Serapiona”, Wydawnictwo WAM, Kraków 2007, s. 103-104).

    ***

    Ponieważ (…) dzieci podlegają władzy ojca, a słudzy swego pana, wolno ojcu chłostać swego syna, a panu swego sługę, by ich poprawić i wychować” – Św. Tomasz z Akwinu.

    ***

    Gdzie zaś nie przynoszą skutku dobre słowa i karcenie, tam należy zabrać się do kar: zwłaszcza gdy dzieci jeszcze nie wyrosną, wtedy jest rzeczą niepodobną, aby ich można ukrócić `Kto folguje rózdze, nienawidzi syna swego`. (Przyp. 13, 24). Nienawidzi syna swego ten, który go nie karze, kiedy potrzeba. I tego kiedyś Pan Bóg ukarze (…) Alić należy karać dzieci roztropnie, nie w uniesieniu gniewnym, jak to teraz nieraz czynią ojcowie i matki: bo wtedy nic nie osiągną, gdyż wówczas dzieci stają się jeszcze krnąbrniejsze. Najpierw wypada dzieci upominać, potem im grozić a wreszcie ukarać, ale po ojcowsku, a nie po katowsku, z umiarkowaniem, bez złorzeczeń i bez przekleństwa. Można je zamknąć w pokoju, ująć cokolwiek z pokarmu, nie dać odzienia lepszego, a jak potrzeba użyć rózgi, a nie kija. A jest zasadą ustaloną, aby nie kłaść ręki na dziecko póki wrzenie namiętności nie ustąpi, dopiero po uśmierzeniu gniewu karajcie” – Św. Alfons Liguori, (Cytat za: „Katechizm św. Alfonsa Liguoriego”, Miejsce Piastowe 1931, s. 68 – 69).

    ***

    Otóż, nie jesteście dobrymi rodzicami, lecz okrutnikami i samo sobie gotujecie hańbę, jeśli w razie potrzeby nie karzecie dziecka, choćby i cieleśnie, bo o tej karze będę mówił przede wszystkim. Potwierdza słowa moje Duch św., mówi bowiem (Przyp. 13, 24): <Kto folguje rózdze, nienawidzi syna swego>, to znowu (Przyp. 29, 15): <Rózga i karanie daje mądrość, dziecię zaś puszczone ma swą wolę, zawstydza matkę swoją> (…) Trzeba tez karać z miłością, więc nigdy w gniewie, nigdy w złości, nigdy z przekleństwem, ze złorzeczeniem, bo uczy Pismo św. (Syr. 19, 28): <Fałszywym jest karanie w gniewie sromocącego>. Kara powinna pochodzić jakoby od Pana Boga, a nie jakoby od czarta przeklętego, to jest z gwałtownością czartowską. Dzieci powinny odczuć, że rodzice karzą je tylko niechętnie i tylko dla tego, że tego wymaga ich powinność. Rodzice mają tak tak karać, iżby śmiał mogli powiedzieć dziecku: <Dla tego, że cię kocham, karzę cię właśnie>” – Ks. Wojciech Andersz, cytat za: „Nauki katechizmowe ułożone na podstawie różnych autorów, Tom III”, Poznań 1909, ss. 472, 476.

    ***

    Tu interesują nas te przypadki, kiedy bicie jest bolesne, a nawet szkodliwe dla ciała. Także tu nie można zakazać władzom społecznym i wychowawczym stosowania tego środka karnego, zawsze rzecz jasna w granicach nie szkodzących zdrowiu. Nie jest natomiast nikomu dozwolone bicie bliźniego pod wpływem gniewu i dla zemsty lub z chęci dokuczenia i sprawienia przykrości. (…)” – Jacek Woroniecki OP, „Katolicka etyka wychowawcza. Tom II. Etyka szczegółowa. Część 2”, Lublin 2000, s. 170-171.

    Przeczytaj też: Czy kary cielesne są niemoralne?

    Nota od redakcji: Pisownia cytowanych wypowiedzi została nieznacznie uwspółcześniona.