Jakie podatki są niesprawiedliwe?
Spotykana czasami pośród chrześcijan różnych wyznań (ja spotkałem się z nią tak w wykonaniu katolików i protestantów) sugestia o tym, jakoby współczesne podatki były niesprawiedliwe z tego względu, iż przewyższają biblijną dziesięcinę (“skoro sam Bóg wymagał 10 procent dochodów i dóbr, to jakim prawem państwo ma niby wymagać więcej“) jest przykładem błędnej logiki.
Po pierwsze bowiem: okoliczności, w których Bóg wymagał dziesięciny były inne niż w następnych wiekach oraz tysiącleciach i nie da się w taki prosty sposób policzyć jaki procent przychodów jest a jaki nie jest sprawiedliwym podatkiem należnym państwu. Jeśli zaś ktoś chce w bardzo prosty sposób przekładać starotestamentowe prawo o dziesięcinie na kwestię podatków to niech będzie konsekwentny i głosi, że współcześni rządzący powinni karać śmiercią około 20 grzechów, które Bóg poprzez Mojżesza właśnie w ten sposób nakazał represjonować.
Po drugie: tak jak nie da się w prosty sposób wyliczyć czasu jaki należy przeznaczać bezpośrednio na służbę Bogu a jaki na służbę bliźnim tak nie da się w prosty sposób wyliczyć jaki procent nakładanych przez państwo podatków jest sprawiedliwy a jaki niesprawiedliwy. Per analogiam: rodzice bezpośrednio powinni przeznaczać znacznie więcej czasu na służbę swym dzieciom niż bezpośrednio na służbę Bogu (np. modlitwę, nabożeństwa, chodzenie do kościoła, czytanie Pisma św.) i wcale to nie będzie z ich strony jakimś bałwochwalczym traktowaniem swych dzieci (przeciwnie, przynajmniej pośrednio może to być dla nich forma chwalenia Stwórcy). Podobnie, fakt oddawania państwu większego procentu swych przychodów niż dawniej Żydzi czynili to w odniesieniu do służby Bożej nie musi oznaczać jakiegoś stawiania instytucji państwa ponad Bogiem.
***
Zasadniczo zaś istnieją tylko trzy wypadki, w których podatki należy uznać za niesprawiedliwe i w związku z tym istnieje moralne prawo do uchylanie się od takowych:
1. Wówczas, gdy uiszczenie całości lub części danego podatku w sposób realny – a nie jakiś wydumany, spekulatywny czy przesadzony – zagraża zaspokojeniu podstawowych potrzeb życiowych nas samych i/lub osób powierzonych naszej pieczy.
2. Wówczas, gdy dany podatek byłby w sposób bezpośredni i specjalny ukierunkowany na wspieranie jakiegoś grzechu. Podkreślam chodzi tutaj nie o to, że w sensie ogólnym i pośrednim część naszych podatków może spożytkowana na grzeszne cele – wówczas i Pan Jezus Chrystus by się wszak mylił mówiąc do Żydów by płacili podatki na rzecz pogańskiego Imperium Rzymu (patrz: Mt 22, 21): tu chodzi o rzeczy typu “Ten konkretny podatek idzie na opłacanie aborcji”.
3. Wówczas, gdy dany podatek w sposób wyraźny ma na celu niesłuszne pognębienie i upokorzenie danej społeczności ludzkiej, np. masz płacić większe daniny tylko z powodu swej rasy czy pochodzenie etnicznego.
A i tak nawet w żadnym z powyższych wypadków moralne prawo do uchylenia się od podatku nie jest równoznaczne z moralnym obowiązkiem takiego uchylania się. Nawet wszak w przypadku wskazanym w punkcie numer 2 nie ma takiego obowiązku, gdyż uiszczenie wówczas takowego stanowi przykład bliskiej materialnie, ale jeszcze nie formalnej współpracy z grzechem popełnianym przez innych ludzi. A bliska materialnie współpraca – w odróżnieniu od formalnej – może być dla odpowiednio poważnych powodów dozwolona. I w tym wypadku obawa represji ze strony władzy może być uznana za taki poważny powód. Podobnie, w przypadku opisanym w punkcie numer 3 nieraz lepszą rzeczą może być pokorne i cierpliwe poddanie się takiej niesprawiedliwości, gdy w przeciwnym razie opór wiązałby się z dużym ryzykiem zgorszenia, wywołania niepotrzebnego zamieszania, etc.
W kontekście omawianych zagadnień należy też pamiętać o następującej regule:
„Na tej to zasadzie ojcowie i pasterze kościoła, ustawnie skłaniali wiernych do płacenia podatków, nauczając ich, że nie można być nigdy nieposłusznym prawom krajowym, chyba gdyby wymagały rzeczy sprzecznych z moralnością i religią, lub były oczywiście niesprawiedliwymi. Na przypadek wątpliwości, należy przechylać się na korzyść prawodawcy i oświadczyć się za prawem” (Patrz: Kardynał Gousset, „Teologia moralna dla użytku plebanów i spowiedników”, Warszawa 1858, s. 61).
Mirosław Salwowski
***
Przeczytaj też:
Czy płacenie podatków jest współpracą ze złem?
O posłuszeństwie władzy i granicach tego posłuszeństwa
Ps. Grafika została dołączona do powyższego tekstu za następującym źródłem internetowym: https://www.profinfo.pl/podatki