Wzgardzone prawdy, zapomniane wartości

Nie ucztuj z kryminalistami

W mym rodzinnym mieście zauważyłem ostatnimi czasy wysyp punktów gastronomicznych biorących swą nazwę od rzeczywistych bądź filmowych postaci kojarzonych z mafijną przestępczością (np. Capone, Soprano). Podejrzewam zaś, że w całej Polsce nie brakuje podobnie nazwanych miejsc z jedzeniem. To bardzo zły znak, iż coś tak obrzydliwego jak mafijną przestępczość próbuje się  łączyć z czymś atrakcyjnym, przyjemnym i zasadniczo pozytywnym (smaczne jedzenie i picie, spotkania w gronie przyjaciół oraz znajomych, itp.). Al Capone i jemu podobni  kryminaliści z pewnością nie zasługują by być podziwianymi, chwalonymi czy w jakikolwiek inny sposób sympatycznie kojarzonymi – byli to bowiem mordercy, rabusie, złodzieje i sutenerzy, którzy niszczyli życie innym ludziom. Każdy uczeń Pana Jezusa powinien brzydzić się i nienawidzieć ich podłych czynów, gdyż Pismo święte wzywa nas do takiej postawy względem tego co jest moralnym złem oraz bezbożnością:

Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrem” (Rz 12, 9);

miej w wielkiej nienawiści to, co obrzydliwe” (Syr 17, 26);

Nie będę zwracał oczu ku sprawie niegodziwej; w nienawiści mam przestępstwa, nie przylgną one do mnie, tego co złe nawet znać nie chcę” (Ps 101, 3-4).

Czy zaś rzeczywiście można mieć wstręt do zła, nienawidzieć tego co obrzydliwe, a nawet nie chcieć znać tego co złe, jeśli ze sprawców wielu bardzo złych czynów robi się twarze reklamowe swej gospodarczej działalności? Przecież, gdyby w podobny sposób traktowano postać jakiegoś znanego pedofila lub psychopaty wielu ludzi byłoby słusznie oburzonych. Dlaczego więc, nie słyszy się żadnych głosów sprzeciwu wobec kojarzenia tego co atrakcyjne i zasadniczo pozytywne z szemranymi osobistościami mafijnego oraz przestępczego półświatka?

Na koniec dodam, iż władze cywilne powinny zakazać takiego rodzaju przedstawiania przestępczości. Prawodawstwo wielu krajów słusznie zabrania zachowań polegających na pochwalaniu popełniania przestępstw albo też na podżeganiu do takowych. Choć nadawanie lokalom gastronomicznym imion znanych kryminalistów nie jest otwartą pochwałą przestępczości, to czyż nie powinno się iść o krok dalej i prawnie zakazać upowszechnienia wszelkiego rodzaju pozytywnych skojarzeń z taką działalnością?