Prawda i Konsekwencja

Papież Leon XIII chwalił Stany Zjednoczone

Gdyby spróbować wyróżnić dwóch głównych a “tradycyjnych” już wrogów Stanów Zjednoczonych to należałoby wskazać na radykalną lewicę oraz europejską radykalną prawicę. Skrajni lewicowy darzą USA głęboką niechęcią za “imperializm”, “kapitalizm”, a może również za pewne wątki, które w ramach tego, co roboczo zwiemy “amerykańskością”, można by uznać za przejawy konserwatyzmu. Skrajni prawicowcy w Europie z kolei odnoszą się do Stanów Zjednoczonych wrogo z powodu ich ustroju republikańskiego, demokracji, liberalizmu oraz tego, iż tradycyjna polityka tego kraju nieraz była zorientowana na upowszechnienia tych wartości w innych częściach świata. A, jako że pośród europejskiej radykalnej prawicy niemało jest również tradycjonalistycznych katolików do tej wrogiej wobec USA narracji można także dodać takie wątki jak: tradycyjnie protestancki (ze szczególnym uwzględnieniem kalwinistycznych i purytańskich wątków) charakter Stanów Zjednoczonych oraz fakt, iż twórcy amerykańskiej państwowości i konstytucji byli w wielkiej mierze masonami.

Prawicowi i tradycjonalistycznie katoliccy wrogowie amerykańskiej republiki i demokracji często przy tym powołują się na papieża Leona XIII, który w liście “Testem Benevolentiae” poddał krytyce błędy tzw. amerykanizmu. Istotnie papież w tym dokumencie wyliczył kilka błędów oraz dwuznaczności, które miały miejsce w amerykańskich kręgach rzymskich katolików. Pośród owych poddanych przez Leona XIII krytyce rzeczy można wymieć np.: lekceważenie stanu zakonnego i tzw. cnót biernych; wynoszenie cnót naturalnych ponad cnoty nadprzyrodzone; zbytnie zawężanie wymogu posłuszeństwa Kościołowi. Z kolei w innym ze swych pism skierowanych do katolickich biskupów z USA (“Longinqua Oceani”) papież ten przestrzegał, by nie traktować równouprawnienia oraz wolności różnych wyznań (co było i jest jednym z założeń amerykańskiej Konstytucji) jako najlepszego z modelów relacji pomiędzy Kościołem a Państwem.

***

Wszystkie wymienione wyżej błędy oraz dwuznaczności prawicowi oraz tradycjonalistycznie katoliccy wrogowie USA nazywają czasami mianem “herezji amerykanizmu” sugerując przy tym, iż Magisterium Kościoła potępiło samą istotę czegoś, co można nazwać “tradycyjną amerykańskością“. Należy sobie w tym miejscu jasno jednak powiedzieć, iż takie podejście jest intelektualnie nieuczciwe, gdyż znacząco odbiega tak od litery, jak i od ducha rzeczywistego nauczania papieża Leona XIII. Wspomniani wszak wrogowie Stanów Zjednoczonych zdają się bowiem nie wiedzieć, albo nie zauważać, że ów papież ganiąc kilka błędów “amerykanizmu”, jednocześnie pisał z uznaniem o innych aspektach historii, polityki, prawa i kultury USA. I tak np. w liście tym Leon XIII pisał:

Z tego cośmy powiedzieli. kochany Nasz synu, wynika, że nie możemy pochwalić tych zasad, które wielu nazywa amerykanizmem. Jeżeli przez tę nazwę chcą wyrazić poszczególne przymioty ducha, zdobiące wasz naród, jak inne zdobią narody, również jeżeli przez to chcą zaznaczyć ustrój waszych Stanów, wasze obyczaje i prawodawstwo, nie znajdujemy powodu ich potępienia” (Cytat za: Encyklika papieża Leona XIII Testem Benevolentiae. O tzw. amerykanizmie, Wydawnictwo Te Deum, Warszawa 2003, s. 16-17. Podkreślenie moje – MS).

Z kolei w encyklice “Longinqua Oceani” Leon XIII nazywał pierwszego prezydenta USA, czyli Georga Washingtona “wielkim“, “przesławnym obywatelem“, naznaczonym “przenikliwością” i “geniuszem“. I na tym nie skończyły się pochwały papieża względem USA, gdyż w owym dokumencie ów Biskup Rzymu pisał np.:

wielce bowiem cenimy i przemożnie kochamy młody i prężny naród amerykański, w którym przejrzyście widzimy utajone siły do rozwoju zarówno cywilizacji, jak i chrześcijaństwa” (…) [Podkreślenie moje – MS]

(…) wzbogacenie i zasobność Waszych miast sprawiedliwie przypisywane jest zdolnościom i czynnej pracowitości amerykańskiego ludu, (…)

Ponadto też – co przyjemnością jest stwierdzić – dzięki należne są sprawiedliwości praw panujących w Ameryce i zwyczajom dobrze ustanowionej Republiki. (…) (Podkreślenie moje – MS]

We wspomnianym zaś wcześniej liście “Testem Benevolentiae” Leon XIII pośrednio nawiązując do tradycyjnie protestanckiego charakteru USA, pisał o tym fakcie bynajmniej nie w duchu większej surowości:

Sądzimy bowiem, że między wami jest wielu takich, których w dali od katolicyzmu trzyma bardziej nieświadomość niż zła wola, a takich łatwiej do owczarni Chrystusowej nawrócić, wskazując im prawdę w prosty i przyjacielski sposób” (Cytat za: Encyklika papieża Leona XIII Testem Benevolentiae. O tzw. amerykanizmie, Wydawnictwo Te Deum, Warszawa 2003, s.16. Podkreślenie moje – MS).

***

Podsumowując zatem: tylko kilka pewnych określonych błędów tzw. amerykanizmu zostało przez Leona XIII poddanych krytyce, nie zaś większość tego co składa się na tradycyjnie amerykański ideał polityki, prawa, kultury i obyczajów. Przeciwnie, ów Biskup Rzymu w niejednym momencie chwalił tak amerykańskie prawo, ustrój, jak i kulturę oraz obyczaje. Gdybyśmy więc mieli określać nastawienie Leona XIII wobec Stanów Zjednoczonych, to powinniśmy mówić raczej o tym, że był “pro-amerykański” niż “antyamerykański”.

Mirosław Salwowski

Obrazek użyty w artykule został wykorzystany za następującą stroną internetową:

https://www.faithandculture.com/home/2020/7/20/americanism-and-america