Prawda i Konsekwencja

Mirosław Salwowski vs. Ks Szymon Bańka (wymiana maili w sprawie aborcji)

Zgodnie z sugestią oraz wyrażoną na to zgodą ks. Szymona Bańki publikuję poniżej korespondencję mailową, która została wymieniona pomiędzy mą osobą a osobą ks. Szymona Bańki w kwestii jego wypowiedzi odnoszących się do oceny moralnej niektórych, bardzo rzadko występujących przypadków aborcji.

Mirosław Salwowski

Od:  Mirosław Salwowski
Wysłano: czwartek, 7 listopada 2019 23:59
Do: Ks. Szymon Bańka
Temat: Błędy i dwuznaczności Księdza w kwestii aborcji

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Przesyłam Księdzu link do mego artykułu na temat pewnych dwuznacznych, a nawet błędnych wypowiedzi autorstwa Księdza i pana Michała Murgrabiego:

Zachęcam do spokojnego zapoznania się z mym tekstem na ów temat, a następnie przemyślenia zawartych w nim uwag. 

Pozdrawiam w najchwalebniejszym imieniu Jezus

Mirosław Salwowski

_________________________________________________________

Od: Ks. Szymon Bańka
Do: Mirosław Salwowski

Temat: Błędy i dwuznaczności Księdza w kwestii aborcji

Dziękuję za uwagi, przepraszam że tak na szybko i bez podawania źródeł – jak znajdę chwilę to coś podeślę. Tymczasem tylko sprzeciwię się twierdzeniu:

iż co prawda zabijanie nienarodzonych dzieci jest „prawie zawsze zakazane” jednak w przypadku zagrożenia życia matki można uznać, że nie jest to obiektywnie złe i zabronione [1].

To nie jest prawda – i tego (mam nadzieję) nie powiedziałem – piszę mam nadzieję bo nie pamiętam i nie mam w tej chwili czasu żeby to odsłuchać – jeśli padło takie stwierdzenie z moich ust to byłaby to fatalna pomyłka! A jeśli nie to proszę nie sugerować że coś takiego powiedziałem.

Nie w przypadku „zagrożenia życia” a w przypadku aktualnego „ataku na życie” na matki można to brać pod uwagę. Teologia moralna dopuszcza traktowanie nawet niewinnej osoby jako „injustus agresor” – jako niesprawiedliwego agresora, gdy jego działanie sprowadza aktualne zagrożenie życia niewinnej osoby (np. osoby tonące które próbują się dostać na już przeładowaną łódź ratunkową i ewidentnie ją zatopią mogą zostać potraktowane jako agresorzy – można z nimi walczyć – nawet sprowadzając na nich śmierć). W tym samym sensie nie dziecko które stwarza zagrożenie dla życia ale takie którego rozwój realnie i aktualnie zabija matkę (ponoć może się to zdarzyć właśnie w przypadku ciąży pozamacicznej) może zostać zabite (choć teolodzy mówią że należy czekać i obserwować sytuację do samego końca – tak żeby mieć pewność że zaistniała taka sytuacja – więc musi się zacząć bezpośrednie niszczenie narządów wewnętrznych matki – wtedy według teologów można podjąć leczenie kobiety nawet jeśli będzie to wymagało zabicia dziecka. Nie zmienia to faktu że aborcja zawsze jest złem – tak jak niewpuszczanie tonących osób na łódź ratunkową (poprzez czynną walkę z nimi).

Przy okazji spróbuję znaleźć źródła.

W Chrystusie

ks. Szymon Bańka

_________________________________________________________

Od: Mirosław Salwowski
Wysłano: piątek, 8 listopada 2019 14:23
Do: Ks. Szymon Bańka
Temat: Odp: ODP: Błędy i dwuznaczności Księdza w kwestii aborcji

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Cytaty z wypowiedzi Księdza zostały przeze mnie zaznaczone kursywą. Stwierdzenie o treści: “iż co prawda zabijanie nienarodzonych dzieci jest „prawie zawsze zakazane” jednak w przypadku zagrożenia życia matki można uznać, że nie jest to obiektywnie złe i zabronione” nie jest cytatem słów Księdza, ale moją ich konstatacją. Co prawda uważam, że to jest najbardziej logiczny wniosek, jaki można wysnuć z cytowanych przeze mnie słów Księdza jednak jeśli uważa Ksiądz, że w jakiś sposób Księdza skrzywdziłem w ten sposób to mogę to uściślić i sprecyzować w swym artykule. Dodam jednak, że ostatnie z cytowanych przeze mnie stwierdzeń pana Michała Murgrabii idzie jeszcze dalej w swej interpretacji słów Księdza niż ja, a jednak nie sprostował Ksiądz jego komentarza na ów temat, co w tym określonym kontekście może być w oczywisty sposób interpretowane, jako wyrażenie aprobaty da jego słów. 

Co do różnych możliwych wypowiedzi teologów, które mogłyby być odczytywane jako przyzwolenie na akt bezpośredniego zabicia niewinnego dziecka w celu ratowania życia matki to nie wątpię, że takowe mogą istnieć, jednak o ile dane nauczanie teologów nie ma charakteru jednomyślnego to nie można zakładać nieomylnego ich charakteru. Należy też pamiętać, że ponad nauczaniem poszczególnych teologów (których oczywiście opinie należy zasadniczo rzecz biorąc szanować i brać pod uwagę) są wypowiedzi Magisterium Kościoła. A Magisterium Kościoła w jasny sposób wypowiedziało się, że odnośnie dziecka nienarodzonego nie można stosować klauzuli “niesprawiedliwego napastnika” czy też “ostatecznej konieczności” (cytowany przeze mnie Pius XI), a także w nieomylny sposób orzekło, iż norma moralna zakazująca bezpośredniego i zamierzonego zabicia niewinnej osoby ludzkiej nie zna żadnych wyjątków (Jan Paweł II, “Evangelium Vitae”). Co do konkretnego przypadku ciąży pozamacicznej to zachęcam Księdza do zapoznania się z tekstem swego współbrata, ks. Petera Scotta z USA:

http://archives.sspx.org/Catholic_FAQs/catholic_faqs__morality.htm?fbclid=IwAR0ZsebXW_XTR15jinv7A–pFhxzxpCOnVcVSwXHE-Fp3uyCxIOfIpcTZVM#ectopicpregnancy

Myślę, że dobrze będzie też dodać, iż jeśli chodzi o akty wewnętrznie złe to w świetle nauki katolickiej nie można mówić o tym, że niektóre z nich co prawda pozostaną złe, jednak mogą być w ekstremalnych okolicznościach dozwolone. Po prostu one są zawsze zakazane, dlatego, że są wewnętrznie złe. Swego czasu pisał o tym jeden z biskupów Bractwa św. Piusa X, bp Tissier de Mallerais:

“(…) człowiek powinien raczej wybierać śmierć niż obrazę Boga poprzez choćby jeden popełniony świadomie grzech. (…) Można tolerować mniejsze zło, ale nigdy nie można go pozytywnie czynić. Oto nauka Kościoła! (…) Nie można dokonać choćby i najmniejszego grzechu w celu zbawienia nawet całego świata” – Biskup Bernard Tissier de Mallerais, “Komunikat Bractwa św. Piusa X”, Zawsze Wierni, nr. 11/ 1996, s. 5.

Na samym końcu chciałbym przeprosić Księdza jeśli poczuł się Ksiądz jakoś urażony czy zaatakowany mym artykułem. Nie to było mą intencją. Uznałem też, że nie muszę z Księdzem wcześniej omawiać tego tematu, gdyż wedle Pisma świętego należy upomnieć najpierw w cztery oczy tego, kto “zgrzeszył przeciw tobie” (Mt 18, 15) Ksiądz zaś swymi wypowiedziami nie uderzał w dobro mej osoby. Ponadto, wypowiedzi Księdza w tej kwestii miały charakter publiczny więc uznałem, że zasadne jest w takim razie publiczne ich omówienie przeze mnie. Mam przy tym nadzieję, iż mimo publicznego charakteru mych uwag da radę Ksiądz obiektywnie przyjrzeć się ich zasadności. 

Pozdrawiam w imieniu Jezus i życzę wielu Bożych błogosławieństw.

Mirosław Salwowski

_________________________________________________________

Od: Ks. Szymon Bańka
Do: Mirosław Salwowski

Temat: Błędy i dwuznaczności Księdza w kwestii aborcji

Nie wchodzi tu także w grę zasada godziwości krwawej obrony przeciw napastnikowi (któż bowiem niewinne takie maleństwo mógłby nazwać napastnikiem)?). Niema też żadnego tzw. prawa „bezwzględnej konieczności”, które by mogło usprawiedliwić uśmiercenie niewinnego dziecka. Zasługują zatem na pochwałę owi sumienni i doświadczeni lekarze, którzy starają się i życie matki i życie dziecięcia zachować i obronić. Niegodnymi natomiast okazaliby się szlachetnego miana i tytułu lekarskiego ci, którzy by ze względów leczniczych albo przez niewłaściwe współczucie nastawali na życie matki lub płodu [2].

Nie podważam oczywiście cytowanych przez Pana dokumentów magisterium, jednak podążając za moim profesorem teologii moralnej z Zaitzkofen uważam że właśnie wtedy kiedy rozwój dziecka aktualnie i realnie uszkadza narządy wewnętrzne kobiety może jednak zostać uznane za agresora – jeśli dobrze pamiętam to teolodzy stosowali tu wyjaśnienie że nie można po prostu zabić tego dziecka (na podstawie przewidywań), ale jeśli jest konieczne przeprowadzenie operacji usunięcia jakiejś części narządów wewnętrznych za względu na rozwój dziecka (co z konieczności wiąże się ze śmiercią dziecka i w praktyce jest równoznaczne z zabiciem go), który je uszkadza to wtedy jest to dopuszczalne moralnie (w ten sposób omijają oni bardzo jasne zakazy bezpośredniego zabicia istoty niewinnej). Jeśli dobrze pamiętam to zostało nam to przedstawione jako rzecz dosyć powszechnie uznaną przez nowszych teologów moralnych i nie łamiącą zakazu zabijania istoty niewinnej.  

W Chrystusie

ks. Szymon Bańka

_________________________________________________________

Od: Mirosław Salwowski

Data: 08.11.2019 22:01 (GMT+01:00)

Do: Ks. Szymon Bańka

Temat: Odp: ODP: ODP: Błędy i dwuznaczności Księdza w kwestii aborcji

Być może profesorowi teologii moralnej z Zaitzkofen chodziło o tzw. pośrednią aborcję, czyli takie działanie, które samo w sobie nie zmierza wprost do zabicia nienarodzonego dziecięcia, ale śmierć dziecka jest tu efektem ubocznym głównego, mającego charakter leczniczy działania. Na przykład, dozwolone jest operowanie serca ciężarnej kobiety nawet gdyby prawdopodobnym tego efektem miała by być śmierć dziecka. W przypadku ciąży pozamacicznej część moralistów katolickich uznaje też za dozwolone wyjęcie jajowodu wraz z żywym dzieckiem chociaż wiadomym jest, że w skutek takiej operacji dziecko i tak umrze. Jest jednak zawsze niedozwolonym bezpośrednie i zamierzone zabijanie niewinnego dziecka, a więc np. rozkawałkowanie go na części, wyssanie z łona matki, wstrzyknięcie mu trucizny. Jest to niedozwolone również w celu ratowania życia matki. 

Pozdrawiam w najchwalebniejszym imieniu Jezus

Mirosław Salwowski

_________________________________________________________

Od: Ks. Szymon Bańka
Do: Mirosław Salwowski

Temat: Błędy i dwuznaczności Księdza w kwestii aborcji

Tak o takiej sytuacji mówimy – choć jest to rzecz nie do końca w stylu: leczenie powoduje też śmierć, gdyż to właśnie samo dziecko jest bezpośrednio zagrożeniem. Więc jest to przypadek pośredni, bardzo trudny i wyjątkowy, przeważnie nie wymieniany w zwykłych dyskusjach na ten temat. 

Może warto opublikować naszą wymianę zdań pod pańskim tekstem? Wydaje mi się że to trochę wyjaśnia. 

W Chrystusie 

ks. Szymon Bańka 

_________________________________________________________

Od: Mirosław Salwowski
Wysłano: sobota, 9 listopada 2019 09:54
Do: Ks. Szymon Bańka
Temat: Re: Odp: ODP: ODP: Błędy i dwuznaczności Księdza w kwestii aborcji

Jeśli chodzi o publikację naszej wymiany zdań bezpośrednio pod mym artykułem to niestety nie jest to możliwe ze względów technicznych, gdyż moja strona póki co nie ma możliwości dodawania komentarzy pod artykułami. Mogę jednak zaproponować Księdzu publikację odrębnego artykułu, na którego treść składały się maile, które wymieniliśmy na ów temat? Co Ksiądz na to?

Pozdrawiam w najchwalebniejszym imieniu Jezus

Mirosław Salwowski

_________________________________________________________

Od: Ks. Szymon Bańka
Do: Mirosław Salwowski

Temat: Błędy i dwuznaczności Księdza w kwestii aborcji

Możemy tak zrobić.

W Chrystusie

ks. Szymon Bańka

_________________________________________________________

Od: Mirosław Salwowski

Data: 11.11.2019 10:19 (GMT+01:00)

Do: Ks. Szymon Bańka

Temat: ODP: Odp: ODP: ODP: Błędy i dwuznaczności Księdza w kwestii aborcji

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Przesyłam Księdzu linka do kolejnej drugiej już części mego artykułu, który został poświęcony wypowiedziom Księdza:

Co do publikacji naszej korespondencji mailowej to skoro się Ksiądz na to zgadza, zamierzam tak uczynić. Zanim jednak to zrobię prosiłbym jeszcze Księdza o odpowiedź na pytanie, które uważam za tak naprawdę najważniejsze i najbardziej kluczowe dla całej tej sprawy (odpowiedź Księdza na ów temat chciałbym dołączyć do publikacji naszych maili). A mianowicie, chodzi mi o odpowiedź na pytanie, czy uważa Ksiądz, że takie czynności jak np. rozerwanie jeszcze żyjącego nienarodzonego dziecięcia na kawałki, wyssanie takowego za pomocą specjalnego przyrządu lub wstrzyknięcie w jego organizm trucizny mogą być uznane za moralnie dozwolone wówczas, gdyby miała się okazać, iż bez ich podjęcia nie da się uratować życia matki?

Pozdrawiam w najchwalebniejszym imieniu Jezus

Mirosław Salwowski

_________________________________________________________

Od: Ks. Szymon Bańka
Do: Mirosław Salwowski

Temat: Błędy i dwuznaczności Księdza w kwestii aborcji

Metoda którą ratuje się życie matki nie może być sama w sobie zła, stąd śmierć dziecka może być dopuszczalna tylko jako “voluntarium indirectum” zgodnie z jego zasadami: a więc czyn sam w sobie nie jest zły i powód jest bardzo poważny. 

A mianowicie, chodzi mi o odpowiedź na pytanie, czy uważa Ksiądz, że takie czynności jak np. rozerwanie jeszcze żyjącego nienarodzonego dziecięcia na kawałki, wyssanie takowego za pomocą specjalnego przyrządu lub wstrzyknięcie w jego organizm trucizny mogą być uznane za moralnie dozwolone wówczas, gdyby miała się okazać, iż bez ich podjęcia nie da się uratować życia matki?

Czyli nie jest to dopuszczalne. 

Choć w przypadkach o których mówiliśmy operacja sprowadzi śmierć na dziecko to celem operacji nie może być zabicie dziecka. 

W Chrystusie 

ks. Szymon Bańka 

_________________________________________________________

Od: Mirosław Salwowski
Wysłano: wtorek, 12 listopada 2019 13:54
Do: Ks. Szymon Bańka
Temat: Re: ODP: Odp: ODP: ODP: Błędy i dwuznaczności Księdza w kwestii aborcji

Dziękuję za tę odpowiedź. Wynika zatem z niej, iż wcześniejsze wypowiedzi Księdza w programie “Kościół. Naród. Państwo” były dwuznaczne, niejasne, aczkolwiek nie jawnie błędne. Myślę jednak, że warto by było w jednym z następnych programów wyjaśnić i naprostować te dwuznaczności. Myślę, że jest to tym bardziej wskazane, gdyż o ile Ksiądz wyrażał się dwuznacznie i nieprecyzyjnie o tyle redaktor Michał Murgrabia wypowiadał się na ten temat już w sposób jawnie błędny. 

Przy okazji, czy chciałby Ksiądz się jeszcze odnieść do drugiej części mego artykułu? Jeśli tak do dołączę Księdza odpowiedź na ów temat do publikacji naszej korespondencji mailowej?

Pozdrawiam w najchwalebniejszym imieniu Jezus

Mirosław Salwowski

_________________________________________________________

Od: Ks. Szymon Bańka
Do: Mirosław Salwowski

Temat: Błędy i dwuznaczności Księdza w kwestii aborcji

Tak na szybko i z głowy: Herezją stricte sensu nazywamy bezpośrednią negację jakiejś uroczyście zdefiniowanej prawdy wiary (faktycznie może ona być natury moralnej). Mówi się również o herezji latae sensu jako o negacji powszechnie przyjętej prawdy wiary (takiej w którą zawsze i wszędzie wierzono – jednak której nie zdefiniowano). Definicja Jana Pawła II wprawdzie spełnia znamiona uroczystej definicji – jednak znając ówczesną politykę kongregacji nauki i wiary, zapytani pewnie by odpowiedzieli że Papież nie użył swojej władzy a jedynie stwierdził że jest to prawda wiary na podstawie jej powszechnej w czasie i przestrzeni akceptacji – dokładnie tak zrobiono w bardzo podobnym przypadku zdefiniowania przez Jana Pawła II niemożności wyświęcenia kobiety na kapłana.

Także moim zdaniem na pewno można nazwać dopuszczanie aborcji herezją, ale można się kłócić czy w sensie ścisłym czy potocznym.

W Chrystusie

ks. Szymon Bańka