Wzgardzone prawdy, zapomniane wartości

O. Michał Chaberek: Mimo, iż Pismo św. nie jest podręcznikiem do historii to opowiada prawdziwą historię

Jedno z ulubionych sformułowań teologów „zatroskanych” o poprawne rozumienie Biblii jest stwierdzenie, iż Księga Rodzaju nie jest podręcznikiem do historii albo biologii. Ale tego nie twierdzą nawet najbardziej fundamentalistyczni protestanci. Zastanówmy się jednak, jak daleko może nas ta teza zaprowadzić. Czy to, że Pismo Święte nie jest podręcznikiem do historii we współczesnym rozumieniu tego słowa daje podstawy do unieważniania jego treści? Jest wiele sytuacji, w których o prawdzie historycznej czy naukowej dowiadujemy się nie z podręczników, ale za pośrednictwem innych form przekazu. Kiedy na przykład babcia opowiada wnuczkowi o Powstaniu Warszawskim, to ani nie zmyśla, ani nie pisze podręcznika do historii. A jednak opowiada o prawdziwych wydarzeniach, które miały miejsce w konkretnym czasie i miejscu. Podobnie z tego, że Pismo Święte nie jest podręcznikiem do historii nie wynika, że nie opowiada prawdziwej historii. Z tego, że nie jest podręcznikiem do przyrody, nie wynika, że nie mówi nic o przyrodzie, czy o sposobie powstania świata. 

„Stworzenie czy ewolucja? : dylemat katolika / Michał Chaberek ; rozmawia Tomasz Rowiński”, Warszawa 2014, s. 46 – 47.