Wzgardzone prawdy, zapomniane wartości

O posłuszeństwie władzy i granicach tego posłuszeństwa

Katechizm Soboru Trydenckiego:

Bo jeżeli źli są urzędnicy albo przełożeni, nie ich się złości bojemy, ale onej mocy Boskiej, którą w nich być uważamy, tak, iż (co jest rzecz bardzo dziwna) chociażby nam nieprzyjaciółmi byli i na nas się gniewali się, chociażby najmniej litości w nich nie znać było, jednak co słuszna przyczyna nie jest, czemubyśmy z wielką pilnością im posłuszni być nie mieli, gdyż i Dawid wiele dobrego Saulowi czynił, chociaż on się gniewał, co pokazuje onemi słowy: (Psalm 119). Lecz jeżeliby co niegodziwego i złośliwego rozkazali, więc słuchani w tem być nie mają, ponieważ to nie według onej mocy swej, ale z niesprawiedliwości i z złego umysłu czynią„ [1].

 

Ks. Piotr Skarga SJ:

Nie doznana rzecz, póki chrześcijanom Pan Bóg dawał panów pogańskich, aby im się kiedy Święci Męczennicy mocą bronili, albo na ich urzędników rękę podnieśli i lud burzyli. Znali w nich z Apostołem moc i urząd Boski, i źle a niewinnie rozlewających krew ich czcili, i byli posłuszni tam, gdzie jawnego grzechu w ich rozkazaniu nie było, chociaż z największą szkodą, żalem i utratą majętności i zdrowia swego„ [2].

 

Leon XIII, encyklika „Diuturnum illud”:

Jeden jest tylko powód uwalniający ludzi od posłuszeństwa, mianowicie gdyby żądano od nich czegoś przeciwnego prawu naturalnemu albo Bożemu, tam bowiem, gdzie zachodzi pogwałcenie prawa natury lub woli Bożej, zarówno sam rozkaz, jak wykonanie go byłoby zbrodnią. (…) 

A więc pasterze dusz idąc za przykładem Pawła Apostoła, usiłowali z największym naciskiem pouczać ludy, iż powinny „monarchom i władzom być uległe, rozkazów ich słuchać” (Tyt. 3, 1); podobnie modlić się do Boga za wszystkich ludzi, lecz szczególnie  za „królów i za tych, którzy piastują najwyższe godności, to bowiem zaleca nauka Zbawiciela Pana naszego” (1 Tym 2, 1-3). Pierwsi chrześcijanie postawili nam pod tym względem wzór znakomity; z największą niesprawiedliwością i okrucieństwem prześladowani przez pogańskich cesarzy, nigdy nie przestawali zachowywać się posłusznie i ulegle; wydawało się wprost, iż tamtych srogość chcą przemóc własną pokorą. Podobna skromność i niezłomna wola pozostawania wiernymi poddanymi wywierała tak silne wrażenie, iż zaćmić go nie mogły potwarze i złość wrogów (…) Inna sprawa była, gdy cesarze przez swoje dekrety lub pretorzy przez swoje groźby chcieli ich zmusić do sprzeniewierzenia się wierze chrześcijańskiej lub innym obowiązkom: w takich chwilach woleli zaiste odmówić posłuszeństwa ludziom niż Bogu. Wszakże i w podobnych okolicznościach dalecy byli od tego, aby jakikolwiek wszczynać bunt i majestat cesarski obrażać, a jednego tylko żądali, aby wolno im było swoją wiarę otwarcie wyznawać i być jej niezachwianie wiernymi. Poza tym nie myśleli o żadnym buncie, a na tortury szli tak spokojnie i ochoczo, że wielkość ich ducha brała górę nad wielkością zadawanych im mąk„ [3].

 

Katechizm św. Piusa X:

Tak, należy przestrzegać wszystkich praw, które są stanowione przez władze świeckie, zgodnie z nakazem i i przykładem, który dał nam nasz Pan Jezus Chrystus, o ile jednak nie są one sprzeczne z prawem Bożym” [4].

 

Katechizm Kościoła Katolickiego n.1903, 2242:

Jeśli sprawujący władzę ustanawiają niesprawiedliwe prawa lub podejmują działania sprzeczne z porządkiem moralnym, to rozporządzenia te nie obowiązują w sumieniu. (…)Obywatel jest zobowiązany w sumieniu do nieprzestrzegania zarządzeń władz cywilnych, gdy przepisy te są sprzeczne z wymaganiami ładu moralnego, z podstawowymi prawami osób i ze wskazaniami Ewangelii” [5}.

 

Kardynał Thomas-Marie-Joseph Gousset

Na tej to zasadzie ojcowie i pasterze kościoła, ustawnie skłaniali wiernych do płacenia podatków, nauczając ich, że nie można być nigdy nieposłusznym prawom krajowym, chyba gdyby wymagały rzeczy sprzecznych z moralnością i religią, lub były oczywiście niesprawiedliwymi. Na przypadek wątpliwości, należy przechylać się na korzyść prawodawcy i oświadczyć się za prawem” [6].

 

Ks. Ildefons Bobicz:

Prawo niesprawiedliwe nie jest właściwie prawem i posłuch mu się nie należy. Zanim ludzie prawo wydali, w sercu każdego wypisane było już prawo boże. Jeżeli więc prawo ludzkie stoi w sprzeczności z prawem bożym, jest niesprawiedliwe i jako takie nie może obowiązywać. Więc cóż pozostaje? Chwycić za broń i przemocą prawo zmienić? Nie! Nawet dla obalenia praw niesprawiedliwych w rzadkich tylko wypadkach wolno poddanym używać siły zbrojnej lub dopuszczać się gwałtów. Zazwyczaj dozwolony jest jedynie opór bierny, wiodący do ulepszenia praw drogą uczciwą i legalną.

Widzicie więc drodzy bracia, jak źle, jak nie po chrześcijańsku, postępują ci, którzy dla byle powodu, a nieraz i bez powodu, bądź w pismach, bądź na wiecach, bądź w rozmowach prywatnych odgrażają się rządowi i nawołują współobywateli do buntów i zamieszek. Prawy katolik nie będzie dawał tym podżegaczom posłuchu, nie będzie należał do żadnej partii wywrotowej, nie przyłoży ręki do gwałtów i rozruchów ulicznych. Bóg sam rozsądzi sprawę naszą, a sprawiedliwość wcześniej czy później zatryumfuje. Znane są dzieje legii tebańskiej. W III w. po Chrystusie legia ta wysłana w celu prześladowania chrześcijan, nie wykonała rozkazu, ponieważ był bezbożny, ale też nie podniosła rokoszu przeciwko swej władzy, co przecież było jej łatwe, gdyż liczyła w swych szeregach do 6. 600 jednomyślnych i uzbrojonych żołnierzy. Wszyscy woleli umrzeć śmiercią męczeńską, niż czynnie przeciwstawić się prawowitej władzy” [7].

 

Ks. Franciszek Spirago:

Obowiązki masze względem panującego są następujące: Posłuszni mamy być wszelkim sprawiedliwym ustawom, ogłoszonym w jego imieniu, mamy mu być wiernymi, okazywać mu szacunek, wspierać go modlitwą, daninami pieniężnymi i daniną krwi.

Ustaw państwa przestrzegać mamy, nie z obawy przed zagrożoną karą, lecz ze względu na Boga (Rzym. 13, 5). albowiem rozkazy zwierzchności świeckiej są rozkazami Boga (Rzym 13, 2). Zważmy, jak ochoczo usłuchali Marya i Józef rozkazu cesarza Augusta i poszli do Betlejem, aby dać się zapisać (Łuk. 2). Tylko jeśli prawo świeckie nakazuje coś, czego zakazuje Bóg, wtedy postąpić trzeba według słów Apostoła (Dz. Apost. 5, 29). Trzej młodzieńcy w piecu gorejącym posłuszni byli przede wszystkim Bogu, podobnie i bracia Machabejscy; również postąpił święty Maurycy i pułk zwany legią Tebańską (286). Panującemu dochować mamy wierności, zwłaszcza w razie wojny. Dlatego każdy żołnierz musi składać przysięgę na wierność swemu panującemu. Wzorem bohaterskiej wierności dla swego władcy jest Andrzej Hofer, który za czasów wojen napoleońskich bronił dzielnie i skutecznie swego kraju przeciw Francuzom (r. 1809). Nigdy nie wolno powstawać przeciw prawowitemu i sprawiedliwemu panującemu, nawet choćby tenże był tyranem; bo kto sprzeciwia się zwierzchności, sprzeciwia się rozporządzeniu Boga (Rzym. 13, 1). Uległymi być mamy nie tylko dla władcy dobrotliwego, ale i dla złego ( 1 Piotr 2, 18). Źli władcy są zwykle karą Boga za grzechy narodów (Św. Augustyn). Jeśli panujący jest tyranem, to najlepszą radą jest udawać się do Boga o pomoc. A udzieli jej Bóg niezawodnie, lecz tylko jeśli naród wyrzeknie się grzechu (Św. Tomasz z Akwinu)” [8].

 

Bł. Franciszek Jägerstätter

Nie wolno nam także zapominać, że powinniśmy być posłuszni władzy świeckiej, nawet wówczas, gdy jest to niezmiernie trudne. Należy okazywać wierne posłuszeństwo świeckim władcom i przełożonym, mimo częstego wrażenia, że jesteśmy traktowani przez władzę niesprawiedliwie. (…) Przykazania boskie mówią nam wprawdzie, że powinniśmy okazywać posłuszeństwo także zwierzchności świeckiej, nawet jeśli nie jest natury chrześcijańskiej, ale tylko do momentu, gdy nie narzuca nam nic złego. Bogu należy się większe posłuszeństwo niż człowiekowi” [9].

 

Przypisy: 

1. Cytat za: „Katechizm Rzymski”, Jasło 1866, s. 399.

2. Cytat za: Ks. Piotr Skarga, „Żywoty Świętych Starego i Nowego Zakonu„, tom II, Petersburg 1862, s. 206.

3. Patrz: Leon XIII, Encyklika „Diuturnum illud (O władzy politycznej”, Warszawa 2001, s. 12, 14, 15-16.

4. Patrz: „Katechizm św. Piusa X. Vademecum katolika„, Sandomierz 2006, s. 100.

5. Patrz: „Katechizm Kościoła Katolickiego„, Poznań 2002, s. 452, 520 – 521.

6. Patrz: Kardynał Gousset, „Teologia moralna dla użytku plebanów i spowiedników„, Warszawa 1858, s. 61.

7. Patrz: Ks. Ildefons Bobicz, „Wykład codziennego pacierza i katechizmu. Przykazania Boże i kościelne„, t. II, Lwów 1937, s. 220 – 221.

8. Patrz: Ks. Franciszek Spirago, „Katolicki katechizm ludowy. Część druga: Nauka obyczajów„, Mikołów-Warszawa 1906, s. 202 – 203.  

9. Cytat za: Erna Putz, „Boży dezerter. Franz Jägerstätter 1907 – 1943„, Warszawa 2008. s. 300 – 301.