Wzgardzone prawdy, zapomniane wartości

Tłumaczenie filmu „Do not go to dances”

Poniżej przedstawiamy niepełne i nie zawsze bardzo dosłowne (tym nie mniej oddające sens i istotę) tłumaczenie filmu „Do not go to Dances” w reżyserii Gabriela Castillo z USA:

https://www.youtube.com/watch?v=4JIkDohIC7A

„Diabeł by wyłączyć/osłabić czujność dobrych katolickich rodziców i dobrych katolików wymyślił coś co wpuściliśmy do naszych katolickich szkół, do środowiska tradycjonalistycznych katolików, katolickich rodzin – to coś to są tańce i bale.Ma tu na myśli każdy taniec, gdzie młodzi mężczyźni i młode kobiety tańczą ze sobą (niepoślubieni sobie), obie płcie mieszają się za sobą w czasie tańców.

Istnieją tańce tak haniebne, tak nasycone perwersją seksualną, że ich tańczenie jest grzechem śmiertelnym i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. I jest to uznawane nawet przez katolików mniej wiernych nauczaniu Magisterium Kościoła. Tańce takie (gdzie dotyka się intymnych rejonów) są potężnym bodźcem do nieczystości,gdyż same w sobie rozbudzają zmysłowość seksualną – praktycznie niemożliwe jest przy nich nie zbrukać cnoty czystości. Nie chcę o tym mówić więcej, ale chce poruszyć temat tańców co do których dobry katolik może uważać, że nie są one złe (lub niebezpieczne). O tych tańcach katolicy mówią: one są dobre, kulturalne, etc (np. bale, tango, swing). Chciałbym was upewnić, iż te inne tańce też są siecią/pułapką diabła.

Święci je potępiali. Kościół je potępił. Kościół mówił, że nie należy chodzić na tańce polegające na tym, że tańczy ze sobą para mężczyzny i kobiety, którzy nie są ze sobą związani małżeństwem. . Wielcy święci to mówili, ale z jakichś powodów my to odrzuciliśmy uznając, że my jesteśmy już oświeconymi ludźmi, a tańczenie nie stanowi dla nas większego zagrożenia i jest np. psychologicznie wartościowe.

Mam zamiar przedstawić pięć powodów z myślą o mych znajomych z uniwersytetu. Pierwszą szczeliną w ich katolicyzmie było chodzenie na tańce. Jeżeli popierasz tańce, przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny błagam cię byś wysłuchał tych argumentów.

Cytuje św. Franciszka Salezego, doktora Kościoła, dodając przy tym, że ta jego wypowiedź odnosiła się do tańców, który były rozpowszechnione w jego czasie i nie były jeszcze grzechem śmiertelnym:

Tańce i bale, są rzeczami obojętnymi z natury swojej; ale ich używanie, JAKIE DZISIAJ JEST ZAPROWADZONE, TAK SIĘ SKŁANIA KU ZŁEMU WSZELKIMI SWYMI OKOLICZNOŚCIAMI, ŻE WIELKĄ SZKODĘ PRZYNOSZĄ DUSZY. Mówię wam przeto o balach, jak lekarze mówią o grzybach: najlepsze z nich powiadają, na nic się nie zdadzą, a ja powiadam, że najlepsze bale nie są przecież dobrymi. Jeżeli chcecie jeść grzyby, dopilnujcie, żeby były dobrze zgotowane i jedźcie je bardzo mało: bo chociażby najlepiej były zgotowane, stają się trucizną, gdy spożyjemy je w zbytecznej ilości.

Jeżeli przypadkiem nie będziecie mogli W ŻADEN SPOSÓB WYMÓWIĆ SIĘ OD PÓJŚCIA NA BAL; starajcie się, by taniec porządnie się odbywał we wszystkim, pod względem dobrych zamiarów, skromności, godności i przyzwoitości; TAŃCZCIE NAJMNIEJ ILE MOŻECIE, z obawy, aby serce wasze do tego się przywiązało (…) Te dziwaczne rozrywki, zazwyczaj są niebezpieczne; rozpraszają ducha pobożności, osłabiają moc woli, oziębiają świętą miłość bliźniego i budzą w duszy tysiące złych skłonności (…) Jako niektóre rośliny wciągają w siebie jad żmij, które się do nich przybliżają, TAK TAŃCE PRZYCIĄGAJĄ DO SIEBIE TRUCIZNĘ NAMIĘTNOŚCI LUDZKICH I POWSZECHNEGO ZEPSUCIA (…). Wówczas kiedy tańczyliście na balu, mnóstwo dusz gorzało w piekle, ZA GRZECHY POPEŁNIONE W TAŃCU, LUB ZA ZŁE NASTĘPSTWA, KTÓRE WYNIKNĘŁY Z TAŃCÓW” .

Jak mówi św. Franciszek Salezy, z tych tańcach jesteśmy narażeni na diabelski wpływ, na to by nasze serca były zbrukane. Rozmawiamy o tańcach typu tango, swing, gdzie mężczyźni i kobiety się dotykają.

1. Tańce są pułapką/sidłami, żeby skraść czyjeś prawdziwe powołanie i wymazać rozeznanie duszy.
Kiedy zawierasz małżeństwo stajecie się jednym na zawsze. Jedni są powołani do małżeństwa, inni do kapłaństwa, życia zakonnego, etc.

Jeśli masz to powołanie do małżeństwa to musisz odpowiedzieć z sobie z kim łatwiej będzie się dostać do nieba, kto będzie lepszym rodzicem dla waszych dzieci. Przeszkodą w udzieleniu dobrej odpowiedzi na te pytania, mogą tu być tańce. W trakcie tańców istnieją reakcje chemiczne, które sprawiają, że zaczynasz interesować się tą osobą i nie zadajesz sobie tych pytań. Cały nastrój, który jest w tańcu (dotyk, muzyka, ruch) otwiera serca i sprawia, że jesteś kierowany/kierowana emocjami. Normalnie dziewczyna/kobieta nie pozwoliła by sobie na to by tak ją dotykano, ale teraz pozwala na to sobie i jest narażona na skażenie.

A inni są powołani do kapłaństwa. W tańcu zachodzą chemiczne reakcje, poruszasz się z gracją, w sposób zsynchronizowany i pojawia się myśl: lubię ten kontakt z kobietami. To jest naturalne, że podobają ci się kobiety i dlatego szczególnie musisz strzec czystości swego serca. Tańcząc twój rozum i twoja wola są zaciemnione i osłabione. Znam wielu młodych mężczyzn, którzy mówili, że są powołani do kapłaństwa, modlili się na różańcu i po tym stracili swe zainteresowanie kapłaństwem, stali się letni, etc. I rzadko bywają w kościele. Dlaczego – dlatego, że nie chcą zrezygnować z przyjemności, która daje im kontakt z kobietami.

Nie musisz chodzić na tańce, by poznać małżonka. Ta osoba nie musi cię dotknąć, wąchać, obejmować w tańcu, by poznać ją dążąc do małżeństwa. Zaufaj mi jako mężczyźnie nie dotknąłbym żadnej konkretnej dziewczyny zanim nie zamierzałby z nią zawrzeć małżeństwa.

2. Dziewczyny obniżają standardy w tańcu.
Mówi się, że to tylko zabawa, ale przygotowując się do tego tańca próbujesz się (jako dziewczyna/kobieta) ubrać się w sposób jak najbardziej atrakcyjny. To jest pokusa i nawet jeśli nie zawsze to czujesz, to i tak może to tak działać. Kobiety same w sobie są atrakcyjne, a na tańcach i balach próbują pokazać się jako jeszcze bardziej atrakcyjne. Ubrania w czasie tańców są próżnością. Podejście jest takie, że chcę dobrze wyglądać, ale diabeł dołącza do normalnego pragnienia pokusę. Dziewczyna na tańcach próbuje przykuć uwagę, ubiera się najładniej, atrakcyjniej niż zawsze.

W tańcu próbujesz wykazać się – chcesz być najlepszym tancerzem/tancerką – co jest próżnością. Normalnie ci chłopcy/mężczyźni nie mogliby cię dotykać, a w tym momencie każdy może cię tak dotykać. Nie wierzę, by rodzice nie mieli nic przeciwko, by każdy chłopak trzymał jej córkę w ramionach. Gdyby ten rodzic zobaczył rząd chłopców, którzy dotykali jego córkę w tańcach, to nie były z tego zadowolony.

Poza tym obniżenie standardów następuje, że dziewczyny/kobiety działają godząc się na zatańczenie nie chcą być niemiłe. Wywierana jest na nie presja, by tańczyła nawet z kimś kogo nie lubi. Ten chłopak chce/odczuwa dumę zadowolenie i być dumnym z tego, że może ją obejmować, dotykać. Normalnie byście nie pozwoliły się tak dotykać a teraz pozwalacie.

3. Młode kobiety powinni wiedzieć, że młodych mężczyzn łatwo uwieść, oczarować.
Jeżeli ty ubierasz się w sposób mający imponować, to działa to na mężczyzn. Dziewczyny dozwalają na kontakt fizyczny by odczuć trochę miłości. Dziewczyny będą pozwalały, by być dotykane przez różnych mężczyzn, by odczuwać więcej miłości. Mężczyźni nie chodźcie na tańce, możecie pójść na dobry film. Normalnie chłopak nie idąc na tańce, nie byłby tak oczarowany dziewczynami, ale atmosfera tańców rozbudza zainteresowanie dziewczynami. Dziewczyny robią to wszystko, a ty tracisz rozeznanie co drugiej połówki. Mężczyźni/chłopcy nie chodźcie na tańce, Bóg ma plan – nie musisz chodzić na tańce, by ją poznać.

4. Seksualne namiętności są łatwo rozbudzane w tańcu. W tańcu jest dotyk, ruch, rytm, kontakt wzrokowy, oddech i to wszystko jest skupione na płci przeciwnej. Namiętności są łatwo rozpalane w tańcu ponieważ to jest jego naturą. Obrońcy tańców (próbują) odwoływać się do św. Jana Pawła II, do jego teologii ciała. „Taniec wskazuje na komplementarność płci, a więc jest piękny. Mężczyzna prowadzi kobietę, stają się jednością” – mówią oni. Używacie teologii ciała aby udowodnić to o czym mówię. Właśnie dlatego, ze taniec w swych różnych elementach jest tak podobny do małżeństwa, jest dla małżeństw. Możesz tańczyć z osobami, którymi nie byłeś romantycznie związany, ale w tańcu może to się uaktywnić i wtedy podejście twoje będzie oparte na żądzy.

5. W tańcu reprezentanci przeciwnych płci wchodzą w zbyt głęboką zażyłości.
Co jeśli będę trzymał swoje dłonie nie trzy minuty, ale całą noc? Jeśli dotykam twych pleców, a twoja odzież może być cienka, że będę czuł, a co jeśli posunę się dalej? Chłopak, który cię dotyka poznaje topografię twego ciała, a ponieważ chłopacy są wrażliwi na pewne pokusy, a kobiety na inne. Taniec jest piękny dla oczu i jest podobny do owocu Ewy. Taniec sprawia przyjemność dla oczu oraz daje poznanie walorów cielesnych drugiej płci.

Jako mężczyzna, próbuję pomóc wam porzucić tańce. Nie mów, że nikt ci nigdy nie powiedział, byś na nie nie chodził, że mówili tak tylko starzy ludzie albo święci. Jeśli troszczysz się o własną przyszłość, powołanie i duszę – nie chodź na tańce.
Na tańcach możesz unikać nieskromnego stroju – ale nie możesz uniknąć nieskromnych czynów. W tańcach swing kobieta wkłada głowę pomiędzy nogi (!) mężczyzny lub pozwala mu obracać się do góry nogami. Pozwalasz, by mężczyzna wkładał swoją nogę pomiędzy twoje dwie? To nieskromne i nie przystoi chrześcijanom. Moje serce pęka gdy widzę jak w katolickich szkołach odbywają się z wielką pompą tańce. Gdyby zobaczyli to święci, powiedzieliby o tańczących „To nie mogą być chrześcijanie! To nie mogą być naśladowcy ukrzyżowanego Pana! Tańczą jak poganie!”. Zresztą, ówczesne tańce pogańskie nie równają się dzisiejszym, gdzie praktycznie na parkiecie uprawia się seks w ubraniach.

Chodzenie na tańce zabiera ci część duszy i rozeznanie. Nakłada presję rówieśników na ciebie. Mam nadzieję, że będziecie udostępniać ten filmik, nawet jeśli inni ludzie będą cię obrażać i szydzić. Ale oni uczynili to samo Chrystusowi. Nasz ukrzyżowany Pan powiedział, że droga do Raju jest wąska i niewielu nią idzie. Czy zaprzesz się samego siebie, weźmiesz swój krzyż i będziesz szedł za nim drogą na Kalwarię? Nie chodzenie na tańce będzie Cię kosztować może z 2 godziny zabawy i nieco kpin. Czy sprzedasz w zamian pokój duszy i rozeznanie swojego powołania? Nie zostaniesz wówczas schwytany w namiętności, próżność, degenerację i skutki toksycznych relacji, które możesz tam nawiązać.

Diabeł i świat CHCĄ, byś chodził na tańce. Po to one są.
Nie idź na tańce. Jeśli nie potrafisz odeprzeć pokusy, by na nie pójść, nie będziesz również w stanie oprzeć się tańczeniu tam. Módl się na różańcu codziennie. Jeśli oglądasz to wideo i traktujesz je poważnie, to dlatego że traktujesz poważnie powołanie do świętości. Nie możesz zostać świętym przez własną wolę, ale tylko Bożą wolę. A Jego wolą jest ofiara.

Jesteś chrześcijaninem, na Chrzcie wyrzekłeś się szatana i jego dzieł. Taniec jest takim dziełem. Bądź świętym – wybierz krzyż!”