Wzgardzone prawdy, zapomniane wartości

Jaka jest nauka Kościoła o prawnej karalności cudzołóstwa?

Czy pomysł karania przez władze cywilne niewierności małżeńskiej ( to znaczy cudzołóstwa) jest aby na pewno ortodoksyjnie katolicki? Prawdopodobnie, ogromna większość katolików odpowiedziałaby na to pytanie przecząco, kojarząc ów koncept ze współczesną praktyką krajów muzułmańskich, historycznie zaś kojarząc coś takiego jak już to to państwami rządzonymi przez purytańskich, a nie katolickich władców.

Prawda jest jednak zupełnie inna niż takie „pobożne życzenia” wielu katolików. Prawna karalność była wielowiekową praktyką również władców katolickich, którą popierali pasterze Kościoła za pośrednictwem tak swego zwyczajnego nauczania, jak i wydawanych przez siebie przepisów dyscyplinarnych. Przyjrzyjmy się zatem pokrótce nauczaniu i praktyce Kościoła katolickiego, które jasno wskazują na to, iż cudzołóstwo jest jedną z tych nieprawości przeciw którym władze cywilne winny wydawać swe prawa i restrykcje.

I tak np. na odbywającym się w 816 roku synodzie kościelnym w Akwizgranie zebrani tam biskupi, opaci i uczeni wymienili szereg obowiązków dobrego władcy państwowego pośród których znalazła się też powinność: „powściągania kradzieży i karania cudzołóstw„. Będący synem Karola Wielkiego, król Franków Ludwik Pobożny uznał postanowienia tego synodu za obowiązujące prawo w swym państwie.

W późniejszym czasie, możliwość karania przez władze cywilne cudzołóstwa została uznana nawet przez jeden z powszechnych soborów Kościoła, a mianowicie Sobór Trydencki, który w rozdziale 8 „Kanonów o reformie małżeństwa” postanawiał między innymi:
Niewiasty zaś, czy to zamężne, czy też niezamężne, które otwarcie żyją z cudzołożnikami albo konkubentami, jeżeli nie podporządkują się trzykrotnemu upomnieniu, zostaną ukarane przez ordynariuszy miejsc, działających z urzędu, nawet jeśli nikt się tego nie będzie domagał, stosownie do rozmiarów winy, a także zostaną wygnane z miasta albo z diecezji, jeżeli ordynariuszom wyda się to stosowne, po wezwaniu, w miarę potrzeby, pomocy ramienia świeckiego, z zachowaniem w mocy innych kar nakładanych na cudzołożników i konkubentów” (podkreślenie moje – MS).

W powyższym rozporządzeniu widzimy zatem, iż władze świeckie miały w razie potrzeby pomagać pasterzom Kościoła w karaniu cudzołóstwa oraz konkubinatu.

Także niektórzy z papieży podejmowali energiczne kroki na rzecz zwalczania cudzołóstwa w rządzonych przez nich Państwie kościelnym. I tak np. św. Pius V obok różnych powziętych przez siebie reform – jak pisze na łamach „Polonia Christiana” brazylijski pisarz i działacz katolicki, Plinio M. Solimeo:

Zwalczał też cudzołóstwo, doprowadzając nawet do tego, iż mający je na sumieniu  jeden z najbogatszych bankierów Rzymu został wychłostany na publicznym placu ku przestrodze innych grzeszników„.

Inny z papieży, Sykstus V był jeszcze bardziej stanowczy i surowy w tej kwestii, wydając dnia 3 listopada 1586 roku bullę wedle której w Państwie kościelnym cudzołożnicy i cudzołożnice mieli być karani śmiercią.

Warto zresztą wspomnieć, że świadomość katolickiego nauczania i praktyki odnośnie tego, iż cudzołóstwo nie powinno być rzeczą w świetle prawa bezkarną w swych mowach i upomnieniach kierowanych do rządzących Polską wyrażał też nasz słynny jezuicki kaznodzieja, ks. Piotr Skarga. Duchowny ów pośród różnych rozpowszechnionych swego czasu w naszym kraju nieprawości wspominał też o faktycznej opieszałości ówcześnie rządzących co do karania cudzołóstwa:

Cudzołóstwa, kazirodztwa, krzywoprzysięstwa, na które prawa żadnego i karania nie masz„.

Ksiądz Piotr Skarga ubolewał też nad „onym przeklętym prawem”, które odebrało władzom cywilnym możliwość egzekucji wyroków sądów kościelnych przez co m.in. „cudzołóstwa, czary, nierządności w małżeństwach górę wzięły”.

Powie może ktoś, iż powyższe to „mroki średniowiecza”? Cóż, przejdźmy do nauczania Magisterium na temat prawnej karalności niewierności małżeńskiej wyrażonego w nie tak odległych nam czasach, bo w I połowie XX wieku. Otóż w ogłoszonej dnia 31 grudnia 1930 roku encyklice „Casti connubii” papież Pius XI stwierdzał co następuje:

Lecz, Czcigodni Bracia, w interesie państwa leży zabezpieczenie nie tylko materialnych warunków bytu rodziny i małżeństwa, ale także i tych, które się określa mianem dóbr duchowych: ustanowić mianowicie należy słuszne prawa i wiernie ich przestrzegać, aby stale chroniły  czystą wierność  oraz wzajemne wspieranie się małżonków” (podkreślenie moje – MS).

W tym samym dokumencie Pius XI do rzędu „hańbiących i podłych pomysłów„, które „szlachetne poczucie , jakie cechuje wstydliwe małżeństwo, a nawet sam zdrowy pęd natury (…) odrzuca z pogardą i potępia” zaliczył między innymi pogląd tych, którzy:

chcą, aby uznać za nijakie lub znieść wszelkie ustawy karne, jakie państwo wydało dla zachowania wierności małżeńskiej„.

Z kolei, wydane i zatwierdzone  ledwie przed 11 laty, bo w 2005 roku przez papieża Benedykta XVI „Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego” w punkcie numer 494 naucza co następuje:

Władze cywilne, ponieważ są zobowiązane szanować godność osoby ludzkiej, powinny stwarzać środowisko przyjazne dla czystości, zakazując także stosownymi prawami, rozprzestrzeniania się wyżej wspomnianych ciężkich wykroczeń przeciwko czystości, aby chronić przede wszystkim małoletnich i bardziej słabych” (podkreślenie moje – MS).

Ów zapis jest zaś nawiązaniem do punktu 492, gdzie do ciężkich wykroczeń przeciwko cnocie czystości zostało zaliczone między innymi cudzołóstwo, czyli niewierność małżeńska.

 

Jak więc widać, postulat zakazywania oraz karania przez władze cywilne małżeńskiej zdrady nie jest bynajmniej czyjąś “purytańską” albo “muzułmańską” fantasmagorią ale stanowi on element przynajmniej autentycznego oraz zwyczajnego nauczania Magisterium Kościoła. Nie jest to co prawda nauczanie zawsze oraz per se nieomylne, jednak możliwość błędu i omyłki jest tu niewielka, dlatego żaden katolik nie mający ku temu naprawdę bardzo ważnych powodów nie powinien takiego nauczania poddawać w wątpliwość. Zwyczajne i autentyczne nauczanie Magisterium Kościoła obowiązuje bowiem katolików do okazywania mu posłuszeństwa serca oraz rozumu.

 

Ps. Tekst został po raz pierwszy opublikowany na portalu Fronda.pl:

http://www.fronda.pl/a/miroslaw-salwowski-dla-frondy-jaka-jest-nauka-kosciola-na-temat-prawnej-karalnosci-cudzolostwa,79506.html