Wzgardzone prawdy, zapomniane wartości

Jak Chrystus zwyciężył w historii naszej cywilizacji?

W święta Zmartwychwstania Pańskiego celebrujemy – mówiąc bardziej liturgicznym językiem – zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią, piekłem i szatanem. Można spytać, co w bardziej konkretnym i szerszym wymiarze oznacza ta prawda, skoro, jak świat istniał i istnieje, było i wciąż jest w nim wiele zła oraz grzechu? Ba, czyż nieraz nie wydaje się nam, że prawdziwym władcą poszczególnych społeczeństw tak naprawdę jest szatan, a nie Pan Jezus, skoro zwłaszcza współcześnie zdajemy się widzieć jego rozliczne tryumfy? Czy można mówić o zwycięstwie Pana Jezusa nad szatanem w sytuacji, gdy w większości krajów legalna jest aborcja, wojujący homoseksualiści mają wielki wpływ na liczne rządy, szerzy się seksualna rozwiązłość, a większość ludzkości nie stanowią nawet chrześcijanie?

Na postawione wyżej pytania należy odpowiedzieć: Tak, Chrystus zwyciężył piekło oraz szatana i da się pokazać to na przykładzie historii naszego świata i naszej cywilizacji. Co więcej, da się to wykazać nawet na przykładzie współczesnych czasów. Owszem, ciągle trwa wojna Chrystusa z szatanem, ale Pan Jezus w tej wojnie już zwyciężył. Jasne, że szatan jeszcze mocno wierzga kopytami w tej wojnie i na pewnych ważnych odcinkach wojennego frontu wydaje się mieć wyraźną przewagę, ale choć przed nami jest jeszcze bitwa Armagedon, to jednak Stalingrad w tej wojnie mamy już za nami. Tym Stalingradem było wcielenie, życie, a następnie śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa.

I powyższe, to wcale nie są teoretyczne zapewnienia po to, by jakoś skleić w swej głowie wrażenie chaosu współczesnego świata z chrześcijańską prawdą o tym, iż Chrystus zwyciężył już szatana, śmierć i piekło. Wystarczy bowiem porównać stan świata przed Chrystusem z tym, jaki świat w ciągu wieków zaczął stawać się po Chrystusie i zobaczymy, że istotnie, socjologicznie, historycznie i globalnie wpływy szatana i jego diabłów na naszą ziemską rzeczywistość, choć pozostały duże, to jednak się wyraźnie zmniejszyły.

Popatrzmy wszak na to jak nasz świat w kilku ważnych i istotnych punktach wyglądał przed wcieleniem, śmiercią i zmartwychwstaniem Pana Jezusa:
1. W sferze stricte religijnej poza drobnym ułamkiem populacji świata (nie sądzę by to był choćby 1 procent), jakimi byli wówczas Żydzi, ludzie powszechnie wierzyli w politeistyczne przesądy i mity, fantastyczne i niedorzeczne twierdzenia o licznych bożkach, które ponadto promowały jeszcze nieraz najdzikszą niemoralność (np. rytualną prostytucję, krwawe ofiary z ludzi, etc.).
2. Aborcja, a nawet dokonywane jeszcze po urodzeniu dzieciobójstwo były normalnością, uznanym prawem ojców rodzin, a także rzeczą powszechną dla przeróżnych pogańskich ludów, plemion i narodów.
3.  Na płaszczyźnie seksualnej,  w zasadzie tylko w judaizmie (oraz może jeszcze niektórych germańskich plemionach zasiedlających ówczesną Europę) znano wyraźny podział na będące jedyną normą zachowania heteroseksualne oraz stanowiące zboczenie i perwersję akty poza to wykraczające. Poza judaizmem (i kilkoma germańskimi plemionami) homoseksualizm, biseksualizm, pedofilia, zoofilia, transwestytyzm nie były niczym szczególnie kontrowersyjnym i szczególnym, a nieraz nawet stanowiły element normalnie uznawanych obyczajów, instytucji społecznych, a nawet popularnych kultów religijnych.
4. W tak ważnej części ówczesnego świata, jakim było Imperium Rzymskie, 30 procent stanowili niewolnicy, którzy nie cieszyli się żadną lub niemal żadną ochroną prawną i których w związku z tym można było bezkarnie i wedle uznania erotycznie molestować, gwałcić, bić, kaleczyć i zabijać.
5. Świat ówczesny rozkoszował się rozlewem krwi, zabijanie słabszych było częścią religijnych kultów i rozrywek (walki gladiatorów), powszechne były też okrutne kary i tortury.

 

Popatrzmy zaś, jak świat zmienił się po Chrystusie (i to nawet uwzględniając obecne czasy i mentalność)
Ad. 1.  W sferze religijnej przynajmniej deklaratywnie większość ludności świata to monoteiści (chrześcijanie, muzułmanie, żydzi), a wpływ chrześcijaństwa złagodził najbardziej niemoralne i niedorzeczne wierzenia różnych fałszywych religii (np. w Indiach hinduiści pod wpływem chrześcijańskiej Anglii zarzucili swój tradycyjny zwyczaj palenia wdów).
Ad. 2.  Aborcja mimo mniejszej bądź większej legalności, którą uzyskała w II połowie XX wieku wciąż jest uznawana powszechnie przynajmniej za „mniejsze zło”, a i jej legalność jest źródłem licznych społecznych kontrowersji.
Dzieciobójstwo urodzonych dzieci póki co powszechnie potępiane i zakazywane.
Ad. 3. Homoseksualizm i inne zboczenia w chrześcijańskiej Europie, Amerykach i Australii od IV wieku do mniej więcej połowy XX stulecia prawnie zakazywane za pomocą nieraz surowych sankcji karnych. Ba, do dziś w przeszło 70 krajach to zboczenie jest nielegalne, a w sensie faktycznym mimo legalności tej dewiacji raczej nie są powszechnymi zwyczaje w stylu starożytnych Rzymian i Greków, dla których żadną ujmą nie było aktywne sodomizowanie swych męskich sług.
4. Niewolnictwo przez wiele wieków mocno ograniczone, a kiedy w XV stuleciu zaczęło się odradzać na szerszą skalę, to jednak nieraz obwarowane pewnymi granicami (np. zakaz samowolnego zabijania i ciężkiego okaleczania niewolników – w koloniach dzisiejszego USA, zakaz rozdzielania rodzin w wyniku sprzedaży niewolników – w Brazylii). Ostatecznie, zlikwidowane w chrześcijańskim świecie w XIX wieku: dziś nie do pomyślenia, jako prawnie uznawana instytucja (co jest zresztą lekką przesadą, ale o tym może innym razem).
5. Krew ludzka owszem i po Chrystusie nieraz się obficie lała, ale jednak w V wieku walki gladiatorów ostatecznie zostały skasowane i nigdy już nie powróciły w swej dawnej, tradycyjnej i najbardziej okrutnej formie (czyli walki na śmierć i życie dla rozrywki publiczności) zaś ofiary z ludzi tak częste w dawnych pogańskich kultach pod wpływem styczności z chrześcijańską wiarą i cywilizacją nawet przez pogan zaczęły być likwidowane albo przynajmniej wstydliwie ukrywane.

Tak też chwała niech będzie Bogu wszechmocnemu także za to, iż Chrystus wszedł w naszą globalną historię, naszę cywilizację i naszą społeczną mentalność. Boża łaska zmienia ludzi, a zmienieni ludzie zmieniają historię tego świata. Pan Jezus zmienił naszą ludzką historię i nie da się już tego cofnąć ani odwrócić. Armagedon jeszcze przed nami, ale Stalingrad jest już za nami – i wiemy, Kto naprawdę i wymiernie zwycieżył już w tej wojnie